Pokazywanie postów oznaczonych etykietą długopisy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą długopisy. Pokaż wszystkie posty

środa, 19 grudnia 2012

Świąteczny pomysł na prezent dla automaniaka


Kiedy pytają mnie, co podarować na Gwiazdkę automaniakowi, odpowiadam: nietuzinkowy gadżet, który swoim designem przypominał będzie naprawdę wypasioną brykę. :-) Tak się składa, że mam coś odpowiedniego w ofercie. Tylko spójrzcie.

Jeśli przyjrzeć się temu gadżetowi, na myśl przychodzi tylko jedno skojarzenie - gałka do zmiany biegów. Też to zauważyliście, prawda? :-) Drewniana obudowa w połączeniu z chromowanymi elementami to duet wprost idealny, który każe postrzegać ten gadżet jak „milion dolców”. Montowanie go jednak w samochodzie nie będzie dobrym pomysłem. Co innego „instalacja” na biurku, w gabinecie czy w recepcji automobilklubu. Pod tą niecodzienną postacią został bowiem przedstawiony niezwykle designerski długopis z organizerem! Ten gadżet z pewnością nie pozwoli przejść obok siebie obojętnie pasjonatowi aut i będzie idealnym pomysłem na prezent gwiazdkowy dla niego. Jestem tego pewien.


Wypasiony Długopis Automaniaka sprawi, że tegoroczne Święta Bożego Narodzenia będą nie do opisania! :-) :-) Jeśli więc szukacie czegoś oryginalnego, przydatnego i na „wysoki połysk” dla eleganckiego gościa kochającego samochody – wybór może być tylko jeden. :-)

środa, 14 listopada 2012

Wystarczy chcieć!


Ogólnie obowiązujący zakaz palenia w miejscach publicznych, pudełka na papierosy z mało przyjemnymi dla oka grafikami… Jak żyć? – zapytają bombardowani niechęcią społeczeństwa palacze. Odpowiadam: RZUCIĆ PALENIE! Światowy Dzień Rzucania Palenia Tytoniu to ku temu wręcz wymarzona okazja! Wystarczy chcieć! :-)

Zawiązuję więc oficjalnie grupę wsparcia dla tych, którzy zamierzają raz na zawsze rozprawić się z niefajnym nałogiem palenia. Kto jest ze mną? :-)

Dla tych, którzy tę trudną decyzję mają już za sobą, mam ekstra gadżet w śmiesznej cenie. Proponuję Wam potraktować go jako substytut papierosa. Tylko uważajcie, nie bierzcie go do ust, bo możecie się zdziwić – jeśli szczęście Wam nie dopisze, zamiast dymka, wydobędzie się z nich niebieski atrament... :-) Gadżet ten na pozór przypomina tylko joint’a czy jak kto woli, papierosa. W rzeczywistości to sprytnie zakamuflowany długopis, który rozprawi się raz-dwa z każdym dokumentem. Może nie ma takich właściwości odprężających, jak prawdziwy papieros (palacze pewnie wiedzą, o czym mowa), ale równie dobrze, jak on zajmie niecierpliwe ręce.



Z pomocą tego gadżetu nie tylko łatwiej przebrniecie przez początki zrywania z nałogiem, ale również unikniecie jakże irytujących pytań o pobudki Waszej decyzji. Długopisu Joint’a może nie uda się Wam zapalić (gadżet został tak wykonany, że wygląda, jakby już był podpalony), ale pewnie niejeden kolega z pracy nie połapie się w tym małym, pożytecznym fortelu. :-) Wy zaś pozostaniecie sobą z papierosowym długopisem w dłoni. :-) Oczywiście bez tytoniowego zapachu na Waszych ubraniach. :-) Proste? :-) Ba! A jakie fajne! :-)

Długopis Joint to zabawny, ale i pożyteczny gadżet. Wygodny w użyciu i jedyny w swoim rodzaju. Musicie go mieć! Bez gadania! :-) 

środa, 5 września 2012

Długopis Ściąga czyli przezorny - ubezpieczony


Część artystyczna za nami, plany lekcji rozdane, towarzystwo kolegów w ławce dobrane… Tak, to znak, że rok szkolny właśnie się rozpoczął… Łączę się z Wami w bólu po – jak to zwykle bywa – zbyt szybko kończących się wakacjach i mam coś, co niejednemu z Was poprawi nastrój, a już na pewno pomoże w łapaniu dobrych stopni w szkole. :-)

Długopis z chowaną karteczką lub – jak kto woli - Długopis Ściąga to gadżet niezbędny każdemu uczniowi i studentowi. Bajer niezastąpiony, niezwykle pomocny i jedyny w swoim rodzaju! Chociaż każdy z Was z pewnością znajdzie dla niego dobre zastosowanie :-) :-) :-), ja zachęcam potraktować go w charakterze tzw. „przypominajki” np. o testach, klasówkach, sprawdzianach, „odpytkach”. W końcu przezorny zawsze ubezpieczony. :-)



Na palcach jednej ręki policzyć chyba bym zdołał tych, co nigdy nie bawili się podczas lekcji długopisami i innymi przyborami szkolnymi – młynki z długopisów, pstrykanie włącznikami, zabawy skuwką czy zasuwką – taaaak, to chleb powszedni każdego żaka. :-) Nie ma więc siły, że po zanotowaniu daty semestralnego sprawdzianu na zrolowanej kartce ukrytej w długopisie, wypadnie Wam z pamięci, bo wciąż będziecie strzelać kawałkiem metalu z przyczepioną do niego sekretną kartką - już ja Was znam... :-) Zresztą sam również nie odmówiłbym sobie pewnie takiej przyjemności. :-) :-) Zatem, nie zapomnicie, że lada dzień test czy kartkówka i zdążycie się odpowiednio wcześniej przygotować. :-) Pozytywny stopień murowany! :-) Same plusy! :-)

W mgnieniu oka można wyciągnąć zrolowaną kartkę wielkości 17 cm x 7 cm, z boku długopisu i jeszcze szybciej schować. :-) Ot taki szybki organizerek. :-) Nie dość, że szybki, to jeszcze mały i poręczny. Dostępny w każdej sytuacji, bo bez problemu zmieści się np. w kieszeni koszuli, czy małej torebce. Tylko spójrzcie sami, jak działa!



Macie już taki gadżet? :-)

piątek, 2 marca 2012

Niezłośliwy długopis

O tym, że rzeczy martwe są złośliwe chyba nikogo przekonywać nie muszę. Ja tego doświadczam prawie za każdym razem, kiedy usiłuję znaleźć długopis, by coś zanotować. O ile życie byłoby prostsze, gdyby te rzeczy, które często się gubią, były nadnaturalnych rozmiarów… Wówczas z pewnością nie umknęłyby tak łatwo gadżetowemu oku. :-)


Długopis Gigant to coś, co – jak nietrudno zgadnąć – przykuło moją uwagę. No bo nie może być inaczej, w przypadku gadżetu, którego rozmiar przekracza 44 cm! Widzieliście kiedykolwiek taki długopis? Jeśli tylko zdecydujecie się na jego zakup, będziecie go widzieć dosłownie wszędzie. Ale czyż nie o to chodziło? :-) Mało tego, długopisu tych nadnaturalnych – przyznajcie – rozmiarów, nikt Wam nie zwędzi. No bo jak ukryć takiego olbrzyma? :-) :-)

Dodam jeszcze, że z takim gadżetem można spróbować zawojować serce koleżanki z pracy, której trudno będzie zignorować tak wyraźne zaczepki. :-) Przede wszystkim zaś można nieźle pocwaniakować. :-)

piątek, 20 stycznia 2012

Na straży porządku

W miniony poniedziałek obchodziliśmy Dzień Sprzątania Biurka. Świętowaliście? Ja nie, bo zawsze mam wszystko na swoim miejscu i nie ma bata, by – jak to zwykle bywa – coś samo się zrobiło, w sensie nabałaganiło. Mój biurkowy gadżet – imprezowy przybornik stoi na straży porządku. O!

Muszę Wam powiedzieć, że to niezwykły wynalazek. Niewielkich rozmiarów zmieści się nawet na takim blacie, który jest mocno ograniczony powierzchniowo. Chociaż nie przypomina wielkich biurkowych stojaków na długopisy i inne piszące cuda, śmiało może z nimi konkurować. Został tak przemyślany, że z powodzeniem można schować w nim pióro, ołówek i notes. Tak, tak – dobrze czytacie – notes też. Czy Wasze biurkowe kolumbryny potrafią coś takiego? :-)

W dodatku imprezowy przybornik ma zabawny kształt ludzika przyklejonego do muszli klozetowej. On wcale nie robi tego, co myślicie! On opłakuje minioną imprezę! Ubolewa nad tym, że tak szybko się skończyła! :-) :-) :-) Niemniej jednak, bez względu na to, co tam zauważyliście, musicie przyznać, że to wesoły gadżet, który powinien znaleźć się przynajmniej na jednym biurku w nudnym, biurowym pokoju, prawda? :-) Jestem przekonany, że pomoże nieco rozluźnić atmosferę, a wtedy – jak pewnie wiecie – więcej pomysłów do głowy przychodzi. Nie tylko tych szatańskich. :-)

Myślę, że może być też – przekornie - super motywacją do pracy. Patrząc na niego człowiek odlicza godziny i minuty, myśląc: NIEDŁUGO WEEKEND! :-) :-) :-)