środa, 3 kwietnia 2013
Budziki do wyboru do koloru
piątek, 18 maja 2012
Odliczanie do Euro 2012 czas zacząć!
poniedziałek, 16 kwietnia 2012
Bombowy budzik
Wstawanie z łóżka, zwłaszcza bladym świtem, dla nikogo nie jest przyjemnością. Właśnie wtedy bowiem śpi się najlepiej, śnią się najlepsze sny i pod kołdrą jest najcieplej… :-) Podczas gdy zwykły budzik na zwykłym śmiertelniku często nie robi większego wrażenia – co udowadnia pewnie wielu z Was każdego ranka – bombowy budzik jest zdolny wyrwać ze snu nawet sapera! :-) W czym tkwi sekret tego urządzenia? Wystarczy na niego spojrzeć, a wszystko stanie się oczywiste - dwie, połączone ze sobą laski dynamitu, wyświetlacz odliczający czas do godziny zero. Dla wzmocnienia efektu na górze budzika zamontowano trzy różnokolorowe przewody… Wierzcie mi, nad ranem, kiedy jeszcze sen miesza się z jawą, można naprawdę rekordowo szybko się obudzić, kiedy nad głową zobaczy się odliczającą, tykającą bombę, mieniąca się różnymi kolorami.
Jeśli znacie jakiegoś śpiocha nad śpiochy, taki gadżet jak bombowy budzik z pewnością może być pomysłem na bardzo praktyczny prezent dla niego. :-) Chociaż bardzo lubię żarty, uprzedzam Was jednak, byście nie zostawiali go w towarzystwie osób o słabych nerwach, bo to się może źle skończyć. Dla Was. :-) Chyba, że lubicie przygody? :-)
poniedziałek, 26 marca 2012
Jak MrJoy został saperem...
Bombowy Budzik – Skarbonka to gadżet, którego potrzebuję. Gdy zbliża się godzina pobudki, zaczyna tykać, jak na bombę przystało i z chwilą wybicia godziny zero – eksploduje! Bez obaw, tylko wydaje z siebie dźwięk wybuchu. Sami powiedzcie, nie da się nie wstać. :-) Budzik jest niezwykle realistyczny. Nie mam tu na myśli tylko dzwonków, a również bombowy wygląd, dzięki czemu ten gadżet może stanowić nietuzinkowy element wystroju wnętrza, który na każdym bez wyjątku powinien zrobić elektryzujące wrażenie.
Tego budzika nie da się ot tak wyłączyć. Jest to ważna opcja, szczególnie z mojego punktu widzenia. Trzeba Wam bowiem wiedzieć, że nagminnie zdarza mi się wyciągać łapkę spod kołdry, wyłączać wyjące ustrojstwo i zagrzebywać się znów, przewróciwszy się na drugi bok. Wierzcie mi, to zgubny nawyk. Dlatego tutaj nie jest tak prosto go wyłączyć. Jak tylko usłyszy się tykanie bomby, aby ją rozbroić i nie doprowadzić do przeraźliwego wybuchu, należy wrzucić do niego monetę. Taki jest przekupny. :-) I tak każdego dnia rano. Wyobrażacie sobie, ile można tym sposobem zaoszczędzić? :-)
Koniecznie sprawdźcie działanie tego cacka, a jeśli jesteście rannymi ptaszkami, podarujcie ten budzik w prezencie temu, kogo musicie siłą zrywać z łóżka każdego ranka. Sukces gwarantowany! :-)
poniedziałek, 29 sierpnia 2011
...i gderanie szefa mi niestraszne!
Jeśli kochacie Formułę 1, inspirujecie się Robertem Kubicą, znacie wszystkie marki samochodów, a dźwięk silnika jest dla Was najpiękniejszą melodią, ten budzik jest dla Was! Gdy trzeba będzie wstawać, rozlegnie się głos silnika auta wyścigowego. Jeśli jednak zegar nie zostanie odpowiednio szybko wyłączony, obroty silnika wzrosną, a wraz z nimi zwiększy się dźwięk budzika, który obudziłby nawet umarłego! Dodatkowo – tuż po przebudzeniu – Wasze oko ucieszy piękna konstrukcja, przypominająca kształtem obrotomierz samochodu wyścigowego.

Wielbiciele „Gwiezdnych wojen” od dziś mogą spać spokojnie, bo o to, by wstali na czas, zatroszczy się sam Lord Vader. Trzeba go tylko przygarnąć i ustawić, po położeniu na nocnej szafce. Rano można nasłuchiwać elektronicznego oddechu Vadera, który będzie sygnałem do wstania. Dodatkowo, dzięki wbudowanemu projektorowi, budzik wyświetla godzinę na ścianie lub suficie. Fajny bajer, nie? :-)
A jeśli sami nie macie problemów ze wstawaniem, bo jesteście typem raczej rannego ptaszka niż sowy, to pamiętajcie o przyjaciołach. Zaufajcie mi, te kosmiczne zegarki to dobry pomysł na prezent.





