Pokazywanie postów oznaczonych etykietą postaci z bajek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą postaci z bajek. Pokaż wszystkie posty

piątek, 25 listopada 2011

Dzień Pluszowego Misia

Dzisiaj chciałbym zabrać Was w podróż sentymentalną… Do dzieciństwa, kiedy wszystko było prostsze, lepsze i bezproblemowe… Kiedy miało się najwierniejszego przyjaciela, który towarzyszył w każdej trudnej chwili: podczas snu odganiał koszmary i towarzyszył nawet w czasie strasznych wizyt u lekarza. Tak – zgadliście, bohaterem dnia jest pluszak. :-) Z uwagi na to, że dzisiaj Pluszowe Misie mają swoje święto, chciałbym uroczyście podziękować swojemu szmacianemu „opiekunowi” i przedstawić Wam inne zabawki, które czekają na ciepły dom... :-)

Może nie są to Misie Uszatki, Koralgole czy Kubusie Puchatki, ale także mają wielkie serca, zwłaszcza dla najmłodszych – „przytulą”, pocieszą, kiedy będzie smutno i rozbawią. Niektórych mogą nawet doprowadzić do łez, ale spokojnie – z radości. :-) A jak powszechnie wiadomo, ludzie radośni to ludzie zdrowsi. :-)

Żaba, Świnka, Goryl i Pies to zgrana ferajna, która gdziekolwiek się nie pojawi, sprawia, że buzie się uśmiechają, a łzy radości zastępują łzy smutku. Żeby tego było jeszcze mało, śmieją się i tak potrafią się w tym zatracić, że aż podskakują, obracają się wokół własnej osi i trzęsą. Wszystko ze śmiechu. :-) :-) Do tego, jak na pluszaki przystało, są szalenie mięciutkie w dotyku, bo wykonane z przyjemnego pluszu, w związku z tym z powodzeniem sprawdzą się również jako przytulanki dla dziecka, które pomagają zasnąć, by rano znów towarzyszyć w wesołych zabawach.

Nie będę się rozpisywać – to trzeba zobaczyć (kliknijcie tutaj)! To którego wybieracie? :-)

piątek, 4 listopada 2011

Prawie jak trzy świnki...

Świnki to urocze, mądre i bardzo pomocne stworzonka. Właściwie nie wiem sam, dlaczego mają taką złą sławę. W Chinach i Wietnamie uważane są za przesympatyczne i łagodne, skromne i wdzięczne. A u nas…

One tymczasem mają wiele zalet. No, przynajmniej te stworki, o których chcę Wam opowiedzieć…

Świnka-skarbonka będzie jak oka w głowie pilnować najmniejszej choćby kupki zaskórniaków, jeśli powierzy się je jej opiece. Nie żartuję! Nie będzie także oponować, jeśli pojawi się konieczność wydania zgromadzonych funduszy – ma bowiem specjalny otworek na brzuszku, który umożliwia nieinwazyjną „wypłatę” oszczędności. Jedyne, co trzeba zrobić, by okazać jej swą wdzięczność za pomoc, to… pomalować. Świnka – skarbonka to bowiem niezwykła pięknotka. :-) Kropki, paski, kwiatki, motylki – możecie na niej namalować wszystko to, co tylko Wam przyjdzie do głowy. W tym celu są oczywiście farbki. Żeby uwiecznić swoje dzieło, pozostaje już tylko rozgrzać piekarnik i zapiec kolory na grzbiecie świnki. Nie musicie się jednak niczym martwić. Ta świnka jest wyjątkowa – uwielbia ciepełko. To dokładnie tak, jak ja! :-) Wierzcie mi – będzie zadowolona. :-)

Jeśli jednak wizja podpiekania świnki nie za bardzo do Was przemawia, a jesteście wielkimi fanami tych uroczych zwierzątek, proponuję Wam zaprzyjaźnienie się ze świnką, która występuje w charakterze podstawki pod telefon. Taki osobisty pomocnik telefoniczny zawsze będzie w pobliżu (i co ważniejsze – z Twoim telefonem), kiedy trzeba będzie odebrać ważny telefon. Teraz już nie musicie się martwić, że ominie Was rozmowa ze Spielbergiem, który zadzwoni, by zaproponować Wam rolę w swoim najnowszym filmie. :-) :-) Świnka na to nie pozwoli, gdyż zawsze będzie pod ręką z telefonem, jeśli oczywiście zdecydujecie się jej go powierzyć. Wystarczy umieścić komórkę na jej grzbiecie w specjalnej kieszonce i czekać na intratne propozycje… :-) Co więcej, świnka ma wbudowany w brzuszku otwór na kabel, dzięki któremu można podłączyć ładowarkę albo słuchawki - jak kto potrzebuje.

I jak tu nie uwielbiać świnek? :-)

poniedziałek, 5 września 2011

Dzień Postaci z Bajek

Ponieważ dzisiaj tj. 5 września, obchodzimy Dzień Postaci z Bajek, właśnie im postanowiłem poświęcić dzisiejszy wpis. Bo czymże byśmy byli, gdyby nie one..? :-) Teraz, choć jesteśmy już starsi, bajek raczej namiętnie nie oglądamy, choć – muszę przyznać – mnie się czasem zdarza. :-) Jakkolwiek by jednak nie było, sentyment do lat dziecięcych pozostanie w nas na zawsze… Możemy go pielęgnować – temu mają służyć gadżety, które chciałem Wam dzisiaj pokazać. Gotowi? :-)

Bąblogłowych poznaliście, kiedy przedstawiałem Wam pociesznego Terminatora. :-) Wiecie więc też, że świetnie nadają się na biurko, jako ubarwienie pracowitej rzeczywistości. Z pewnych znanych mi źródeł wiem, że kolorowe, zabawne postaci z bajek podsuwają kreatywne pomysły, ale to już musicie sprawdzić sami. :-) Jedno jest pewne – każda z nich jest bardzo wyjątkowa…

Wybuchowy Marsjanin Marvin, niezbyt rozgałnięty myśliwy Elmer Fudd, któły ma obsesję na punkcie kłólika :-), Prosiaczek Porky – najbardziej elegancki, ale też i jedyny chyba prosiaczek z ADHD :-) oraz energetyczny Diabeł Tasmański. Musicie je mieć! :-)

Moi bąblogłowi to świetny pomysł na prezent dla dziecka, ale nie tylko. Fan komiksów czy kreskówek powinien być nimi także zachwycony.