Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bąblogłowi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bąblogłowi. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 5 września 2011

Dzień Postaci z Bajek

Ponieważ dzisiaj tj. 5 września, obchodzimy Dzień Postaci z Bajek, właśnie im postanowiłem poświęcić dzisiejszy wpis. Bo czymże byśmy byli, gdyby nie one..? :-) Teraz, choć jesteśmy już starsi, bajek raczej namiętnie nie oglądamy, choć – muszę przyznać – mnie się czasem zdarza. :-) Jakkolwiek by jednak nie było, sentyment do lat dziecięcych pozostanie w nas na zawsze… Możemy go pielęgnować – temu mają służyć gadżety, które chciałem Wam dzisiaj pokazać. Gotowi? :-)

Bąblogłowych poznaliście, kiedy przedstawiałem Wam pociesznego Terminatora. :-) Wiecie więc też, że świetnie nadają się na biurko, jako ubarwienie pracowitej rzeczywistości. Z pewnych znanych mi źródeł wiem, że kolorowe, zabawne postaci z bajek podsuwają kreatywne pomysły, ale to już musicie sprawdzić sami. :-) Jedno jest pewne – każda z nich jest bardzo wyjątkowa…

Wybuchowy Marsjanin Marvin, niezbyt rozgałnięty myśliwy Elmer Fudd, któły ma obsesję na punkcie kłólika :-), Prosiaczek Porky – najbardziej elegancki, ale też i jedyny chyba prosiaczek z ADHD :-) oraz energetyczny Diabeł Tasmański. Musicie je mieć! :-)

Moi bąblogłowi to świetny pomysł na prezent dla dziecka, ale nie tylko. Fan komiksów czy kreskówek powinien być nimi także zachwycony.

piątek, 26 sierpnia 2011

Autoboty kontra Deceptikony

Jak świat światem stary, zawsze toczyły się walki. Wojowali ludzie z ludźmi, kosmici z ludźmi, roboty z ludźmi i wszyscy ze sobą, wzajemnie, siejąc spustoszenie, że aż strach pomyśleć... Będąc po emisji trzeciej części kultowych już Transformersów, wierzę, że na ziemi czuwają zaklęte w samochody Autoboty, które nie pozwolą na zniewolenie ludzi przez Deceptikony.

Na wszelki wypadek wolę mieć też bąblogłową figurkę w charakterze talizmanu, ozdoby biurka i ochrony. Przed nudą, rzecz jasna. :-)


Figurki mierzą 17 cm. Wykonane zostały z tworzywa sztucznego, a potem ręcznie pomalowane. Poza głową reagującą na pstryk palcem, gadżety mają też ruchome kończyny górne.

Bumblebee może nie będzie się ze mną porozumiewał radiowymi piosenkami, a Optimus Prime nie ochroni przed gderającym szefem, ale – sami przyznajcie – bomblogłowe figurki są naprawdę świetne! Fani Transformersów na pewno je docenią. :-) Dzieciaki też ucieszy taki prezent! Nie wspominając już o amatorach wielkich aut – tirów! Nawiasem mówiąc, Transformersy to doskonały pomysł na prezent na Dzień Tira, który już 27 sierpnia! :-)

A gdyby ktoś z Was chciał stanąć jednak po złej stronie mocy – bąblogłowy Megatron. Już samo imię przyprawia mnie o dreszczyk i gęsią skórkę…

wtorek, 2 sierpnia 2011

Uwaga Terminator! :-)

„UWAGA! UWAGA! Wiadomość z ostatniej chwili! Skynet zamierza opanować świat!”

Co byście zrobili, gdyby nagle przed Wami stanęła taka wizja? Co, gdyby przyszło Wam stoczyć walkę na śmierć i życie z bezlitosnymi, nastawionymi na cel maszynami z przyszłości? Gdyby babcia miała wąsy, byłaby dziadkiem, ale… kto z nas, oglądając sensacyjne przygody Johna Connora, za którego murem w batalii o przyszłość świata i gatunku ludzkiego stała matka - Sarah, nie marzył kiedykolwiek o tym, by mieć własnego terminatora… :-) I nie potrzeba go karmić! :-)

Teraz jest okazja! Gabarytami nie może, a na pewno nie przypomina filmowej maszyny, ale – umówmy się – filmowa kreacja Arnolda Szchwarzeneggera jest nie do podrobienia. Z drugiej zaś strony, posiadanie terminatora w czystej postaci mogłoby być krępujące… :-) A tak, elektroniczny morderca może siać postrach wszystkim, którzy zjawią się w pobliżu Twojego biurka i będą próbowali „pożyczyć” np. Twój ulubiony długopis. Złowrogo wyglądający terminator na pewno im na to nie pozwoli! Ostatecznie napędzi intruzowi stracha, kierując w jego stronę karabin maszynowy… Tak, tak - może to zrobić, bo ma ruchome rączki. A kiedy za bardzo rozbryka się na Twoim biurku, możesz poczuć się, jak prawdziwy John Connor i… dać mu pstryczka w jego wielką, bąblogłowę. Niech wie, kto tu rządzi! Może wtedy, kiedy zacznie machać główką i stanie się obiektem biurowego śmiechu, uspokoi się. :-) Pamiętaj jednak, by nie przegiąć z tym strofowaniem, bo jak elektronicznemu mordercy zapłoną ze złości oczy, to wiedz, że coś się dzieje…

:-)