Pokazywanie postów oznaczonych etykietą potworny gadżet. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą potworny gadżet. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 21 października 2013

Annoying Monsters w Sopocie


Annoying Monsters postanowiły zwiedzić  trochę Polski.

Okazało się, że widziano je nad morzem..



Dręczący Percy to zielony, uroczy stwór o przecudownej minie. Jest trochę humorzasty, ale jego niesamowita osobowość rozbawia każdego, kto znajduje się w jego towarzystwie. Pokochał morze, a w szczególności głośne, krzyczące mewy, które latały wszędzie, starając się znaleźć kawałek jedzenia.

Wściekły Igor jest wściekły tylko wtedy, gdy ktoś myli go z biedronką.. Poza tym, to wspaniały potworek, którego hobby stały się podróże. Polubił molo. Nie mógł zrozumieć jak to jest, że  coś stoi na wodzie i nie rusza się od wiatru. Turlał się po piasku, śmiejąc się wesoło.





Annoying Monsters to przyjemne, pluszowe maskotki, które dostępne są także  w postaci breloków.  To świetne zabawki dla każdego dziecka. Każdy z potworków wydaje dźwięki po dotknięciu. Chrapią, bekają, puszczają bąki. Duże maskotki potrafią także nagrywać dźwięki, słowa Twojego dziecka, a potem powtarzać je zabawnym głosikiem Ich zachowanie miło zaskoczy Wasze dzieci. Jeśli potrzebujecie kąpana do spania, zabawy lub podróży, proponuję wybrać Annoying Monstera. Każdy z nich ma własny charakter, możecie je poznać TUTAJ. Zobaczcie filmik o potworkach :)




Każdy z Was może mieć swojego potworka, wystarczy zajrzeć na stronę MR JOY'a  !!! :)



środa, 24 października 2012

Cukierek albo psikus


Cukierek albo psikus – tym pytaniem podczas obchodów Halloween dzieciaki witają się z gospodarzem każdego odwiedzanego domu licząc na to, że zostaną obdarowane słodkościami. W Polsce tradycja wędrowania od drzwi do drzwi w upiornych przebraniach nie jest tak popularna jak za wielką wodą. Jednak nic nie stoi na przeszkodzie, by w nieco zmodyfikowanej wersji przygarnąć ją na własne podwórko.

W mojej wariacji tego święta przerażający strój nie odgrywa roli pierwszoplanowej, chociaż muszę przyznać, że np. Wampirze Kły w połączeniu z Awaryjnymi Wąsami niejednego mogłyby wprawić w osłupienie. Do gry wkraczają bowiem Annoying Monsters – potwory, które chrapią, krzyczą, a czasem nawet puszczą bąka! :-) :-) :-)

Annoyung Monsters to zgrana paczka, w skład której wchodzą: Dokuczliwy Alfred, Kłopotliwy Borys, Denerwująca Ethel, Nie-do-Wytrzymania Igor, Natrętny Percy. Robienie psikusów z taką rodzinką będzie nie lada frajdą dla każdego.



Pluszowe potworki potrafią bowiem rozśmieszyć do łez nie tylko swoim wyglądem, ale przede wszystkim zabawnymi „umiejętnościami”. Wystarczy nadusić ich górną łapkę, by nagrały to, co usłyszą i powtórzyły to prześmiesznym głosem. :-) Naciśnięcie oka spowoduje, że potworek rozedrze się wniebogłosy! :-) Wciśnięcie potworkowego brzuszka poskutkuje śmiechem, a nadepnięcie na nóżkę – dodatkowo - podskokami pluszowego monstera.

Ale co Wam będę opowiadał! Musicie sprawdzić to sami! Potworki są tak urocze i co najważniejsze pomocne przy robieniu figli. Nie tylko z okazji Halloween. Ich pluszowe duszyczki żyją robieniem psikusów – te typy tak już mają :-) - sprawiając tym wszystkim masę radości.



Rozstawcie ekipę wszędzie gdzie się da i obserwujcie reakcję domowników, którzy po schwyceniu ich pluszowych łapek usłyszą rozkoszne – „Cukierek albo psikus”. Miny ich będą bezcenne, a tegoroczne Halloween wyjątkowo słodkie. :-) I tego Wam wszystkim życzę. :-)

poniedziałek, 28 listopada 2011

Kto z Was chciałby mnie pocałować? :-)

Kochani moi! Pozwólcie, że ucałuję Was na „Dzień Dobry”. :-) Nie czujcie się zszokowani i przygotujcie się dzisiaj na buziaczkowy atak z każdej strony. 28 listopada obchodzimy Dzień Pocałunku! :-) Jejku, jak ja się cieszę. :-) Cały rok na to czekałem!

Moim zdaniem ten dzień jest wymarzoną wręcz okazją, by wyznać komuś swoje uczucia. No a potem będzie już z górki – można się całować. :-) Łatwo powiedzieć trudniej wykonać – zauważycie. Z moim gadżetem wyznanie najgłębiej skrywanych uczuć będzie dziecinnie proste. I nie przesadzam. :-)

Potworkowy posłaniec, którego pragnę przedstawić Wam przy tak wspaniałej i wyjątkowej okazji, zrobi to za Was z przyjemnością i bez cienia skrępowania. :-) Wystarczy – korzystając z wielkich białych zębów stwora (jeden do nagrywania drugi do odtwarzania) – nagrać 20 sekundową wiadomość. Trzeba się tylko odważyć, by go umieścić na widoku. Zielonego ludka można przymocować np. do drzwi lodówki lub w innym, często odwiedzanym miejscu, by mieć pewność, że adresat tudzież adresatka naszego miłosnego mesydża nie przejdzie obok niego obojętnie i czekać... Odtworzy czy nie odtworzy..? Żeby zasygnalizować w jednoznaczny sposób, że stworek aż piekli się, by swoim potworkowym głosem przekazać nagraną wiadomość, jego paszcza została skonstruowana tak, że świeci czerwonym światłem miłości... :-) A co ważniejsze, gdy powie "kocham Cię" swoim potworkowym głosem, nie odbije Wam sympatii, bo w końcu jest potworkiem, więc nie bójcie żaby. :-)

Ci, którzy są bardziej nieśmiali i wyznania miłości raczej nie są ich specjalnością, mogą nagrać inną wiadomość wykorzystując oczywiście mój gadżet, np. „wynieś śmieci” i porządnie wykonane zadanie nagrodzić niewinnym buziakiem. W końcu takie dni są po to, by je celebrować. :-)

To gdyby ktoś z Was chciał mnie pocałować, ykhm, nie krępujcie się. :-)